Jesienią 2006 roku okazało się, że dziadek Wojtka Ziemilskiego, zasłużony wrocławianin hrabia Wojciech Dzieduszycki, przez wiele lat współpracował ze służbami bezpieczeństwa. Rodzina do dziś nie otrząsnęła się z tej wiadomości i próbuje dociec prawdy. Wojtek odpowiedział na tę sytuację inscenizacją w formie wykładu, łączącą osobistą opowieść, fakty historyczne, choreografię współczesną, wreszcie wielkie i małe narracje. Jego spektakl jest próbą skonfrontowania artystycznych wyborów artysty z historią, na którą nie miał żadnego wpływu.