Artykuły podobne

Open'er 2010: „archiwalny” trip-hop i Fatboy Slim na koniec – podsumowanie festiwalu


Czas letnich festiwali trwa w pełni w Polsce. Miesiąc temu zakończył się Open'er Festival – kolejny, który był na bieżąco relacjonowany w serwisie Wikinews. Kilkudziesięciu artystów z całego świata, festiwalowicze głosujący w wyborach prezydenckich, hołd oddany Chopinowi i promowanie alternatywnych źródeł energii - te wydarzenia relacjonowane są w podsumowaniu festiwalu.

Open'er 2010: „I Feel Better” przy chasydzkiej alternatywie – trzeci dzień imprezy


Trzeci dzień Open'era minął pod znakiem rockowego Kasabian, indie-popowego Hot Chip i chasydzkiej rockowo-elektronicznej alternatywy w wykonaniu Matisyahu. Festiwalowicze znakomicie bawili się przy klubowych brzmieniach i wizualizacjach Gorrilaz Soundsystem. A to tylko niektóre atrakcje drugiej części festiwalu.

Open'er 2009: Placebo, The Ting Tings i Kings of Leon wśród pierwszych artystów festiwalu

]]
Poznaliśmy już pierwszych artystów, którzy zaprezentują się na tegorocznym Heineken Open'er Festival w Gdyni na Lotnisku Babie Doły (Kosakowo). Są wśród nich m.in. Placebo, The Ting Tings i Kings of Leon.

Open'er 2010: początek kolejnej edycji festiwalu

Ścisk w pociągach, gorąc bijący z nieba, mnóstwo młodych ludzi podążających w jednym kierunku – ku otwartemu dzisiaj polu namiotowemu na obrzeżach Gdyni. To może oznaczać tylko jedno – rozpoczęła się kolejna, dziewiąta edycja Heineken Open'er Festival.
Reklama

Open'er 2010: „As Heard On...” festival – po pierwszym dniu imprezy


Rozpoczął się Open'er Festival 2010. Pierwsi wykonawcy zaprezentowali się ok. 16:30 na Young Talents Stage. Niedługo potem rozbrzmiały dźwięki na Tent Stage, Burn Beat Stage oraz na Scenie Głównej – Main Stage. Pierwszy dzień najlepszego festiwalu w Europie za nami [1].

Tegoroczny Open'er po raz drugi trwa cztery dni, a jego powierzchnia to ok. 72 ha (teren lotniska Babie Doły). Organizatorzy ponownie spodziewają się co najmniej 60-80 tys. fanów muzyki (o ile nie większej ilości – słyszy się nawet liczby przekraczające 100 tys. festiwalowiczów), z czego wielu stanowić będą cudzoziemcy. Bez trudu można usłyszeć rozmowy po angielsku, węgiersku, włosku, niemiecku i w wielu innych językach.

Festiwal jak zawsze – poza koncertami – proponuje wiele dodatkowych aktywności: Alter Space (pokazy filmów i koncerty muzyki alternatywnej), scenę jam session, kino letnie, strefę organizacji pozarządowych, teatry, wystawy i wiele innych... Podobnie jak rok temu funkcjonować będzie namiot Fashion'er, w którym odbywać będą się pokazy mody.

Wśród tegorocznych nowości znaleźć można Kids Zone – specjalną strefę, w której wiele atrakcji i profesjonalną opiekę znajdą najmłodsi festiwalowicze oraz Signing Tent – strefę, w której będzie można spotkać się z artystami występującymi na Open'erze, zdobyć ich autografy i zrobić wspólne zdjęcie. Dodatkowo funkcjonować będą dwa punkty Poczty Polskiej.

Zaczęło się...

Young Tent Stage i Burn Beat Stage na początek

Pierwsze dźwięki Open'era 2010 rozbrzmiały ze Sceny Młodych Talentów, którą zlokalizowano w pobliżu Tent Stage. Zaprezentowały się tam młode zespoły: wrocławski Dead Snow Monster, Natural Born Chillers (elektronika na żywo), Paula i Karol z Warszawy (akustyczny folk rock) i rodzima, gdyńska formacja Kiev Office, grająca alternatywnego rocka. Występy te stanowiły wstęp do muzycznego programu głównych scen festiwalu – Main Stage i Tent Stage.

Drugim z „uzupełnień” dla głównych scen była Scena Burn Beat, którą zlokalizowano w betonowym hangarze, będącym częścią infrastruktury lotniczej na Babie Doły. Na scenie tej, stanowiącej swoisty „betonowy klub”, od godz. 17.00 prezentowały się najlepsze polskie kolektywy didżejskie. Wśród nich wystąpiły: Gazella, Eltron John, Pol_On i Catz'N Dogz & Gospel Voices. Występy trwały do białego rana.

280px thumb
280px thumb
280px thumb
280px thumb
280px 280px

Main Stage na rockowo

Na Main Stage pierwszy zespół pojawił się w okolicach godz. 18.00. Na scenie zaczęło się mocne rockowe granie, które skończyło się dopiero przed północą. Pierwszym zespołem, jaki się zaprezentował na Scenie Głównej był . Polscy muzycy zagrali mocne połączenie punku i funku, stanowiąc jednocześnie dla wielu doskonały support dla kolejnych rockowych wykonawców.

Jednym z nich był wraz z zespołem . Amerykański muzyk i wokalista prezentował energiczne gitarowe riffy (m.in. nietypowo trzymając gitarę elektryczną na kolanach), a wśród utworów, które zagrał nie zabrakło rockowej klasyki – zabrzmiał m.in. i Led Zeppelin. Utwór z repertuaru pierwszego z tych zespołów – Harper wykonał wspólnie z , wokalistą headline'owego Pearl Jamu, który pojawił się na scenie po godz. 22.00.

Tent Stage rozpoczyna, World Stage z afrykańskim bluesem

W niebieskim namiocie Tent Stage występy zainaugurowała polska popowa formacja Indigo Tree. Po niej wystąpił zespół ze swym alternatywnym repertuarem. Następnie przyszedł czas na pierwszą zagraniczną gwiazdę tej sceny – swój występ rozpoczęła nowojorska formacja grająca . Jak zaznaczył organizator, brytyjski magazyn nazwał najnowszą płytę zespołu – – „popowym albumem, który każdy powinien puszczać bardzo głośno i być z tego dumnym”, a uznał tę formację za „pionierów sceny, która odmawia jednoznacznej deklaracji, czy wybrać eksperymentalne przygody, czy czystą popową przyjemność”.

Na World Stage pierwsi zaprezentowali się: The Phenomenal Handclap Band oraz Kacezet & Dreadsquad. Na scenie tej – jak co roku – nie brakuje egzotycznych połączeń muzyki światowej, rocka i elektroniki. Gwiazdą wieczoru była formacja – zespół grający afrykańskiego bluesa.

Sceniczne gwoździe...

Największymi gwiazdami pierwszego dnia festiwalu byli: Pearl Jam i Groove Armada na Main Stage oraz Tricky i 2manyDJ's na Tent Stage.

Dżem Babci Pearl i elektroniczny groove z Wysp Brytyjskich

Czwartkowy wieczór zgromadził na terenie festiwalu rzesze zagorzałych fanów muzyki rockowej. Wszyscy ze zniecierpliwieniem czekali na rockową gwiazdę wieczoru – grunge'owy Pearl Jam. Organizator zapowiadał czwartkową gwiazdę rocka następująco: „Na początku lat 90-tych, wraz z innymi zespołami z Seattle, Pearl Jam przywrócił muzyce rockowej witalność, pasję i nieprzewidywalność. Od tego czasu nie zwalnia tempa, ani na moment nie próbując spocząć na laurach.”

Podczas występu amerykańskiej grupy nie brakowało największych rockowych hitów: , , , czy . Zabrzmiały również kawałki z najnowszej płyty – .

Po rockowych szaleństwach przyszedł czas na zmianę stylistyki. Po grunge'owej klasyce na scenę wkroczyli Brytyjczycy z Groove Armady, którzy zaprezentowali połączenie współczesnej muzyki elektronicznej (m.in. house, , , trip-hop) z . Zabrzmiały największe hity londyńskiej grupy w wykonaniu towarzyszących wokalistów. A do tego zagwarantowano niezapomniane efekty wizualne (pokaz laserów), które idealnie współgrały z muzyką wyspiarzy.

Nie można jednak nie wspomnieć o tym, że zespół – oprócz zagrania swoich najsłynniejszych hitów – zaprezentował się od nieco innej, bardziej spokojnej i mrocznej strony. Jak zaznacza „Gazeta Wyborcza”, nie jest to już zespół dający barwne, cyrkowe show – odchodzi on od dawnej stylistyki. Na ile te zmiany będą trwałe – okaże się w przyszłości.

Radio gra pod namiotem

Podczas wieczornych występów na Main Stage równolegle występowali główni wykonawcy sceny pod namiotem. Niezapomniany występ na Tent Stage dał Tricky wraz z zespołem. Brytyjczyk – znany z niekonwencjonalnego, specyficznego zachowania na scenie – zaprezentował połączanie trip-hopu z innymi gatunkami muzycznymi. Zabrzmiały utwory zarówno spokojne, wyciszające – typowo trip-hopowe, wykonywane wspólnie przez Tricky'ego i towarzyszącą mu wokalistkę – jak również energiczne, mocne, rockowe brzmienia, które wzbudziły w publiczności niemały entuzjazm.

Jedną z niezapomnianych dla wielu chwil koncertu była ta, w której ludzie zostali... zaproszeni na scenę przez muzyków z zespołu. W czasie jednego z utworów festiwalowicze bawili się w najlepsze wspólnie z brytyjskim zespołem. Energiczny występ, trwający ok. 1,5 godz. zakończył się na krótko przed godz. 1.00.

Kulminację wieczoru na Tent Stage stanowił występ belgijskiego duetu dj-skiego – 2manyDJ's, który stanowi trzon łączącej elektronikę z rockiem grypy Soulwax. Dewaele Brothers, bo o nich mowa, znani są przede wszystkim ze swych energicznych koncertów, remiksów i kompilacji (oficjalnie wydano , do tego 12 kompilacji nieoficjalnych).

Duet rozpoczął występ od „szukania” odpowiedniej stacji radiowej na małym, białym w stylu retro. Stacje radiowe, które można było usłyszeć "oferowały" m.in. disco polo i polską publicystykę polityczną (urywek komentarza na temat Jarosława Kaczyńskiego). Po krótkim wstępie Belgowie przeszli do zaprezentowania live-seta złożonego z ogromnej ilości remiksów własnego autorstwa, jak również utworów z klasyki takich gatunków jak techno, electro oraz... rock i heavy metal (sic!). Zabrzmiała klasyka ciężkich brzmień – Guns N' Roses i (utwór ) z jednej strony oraz David Carretta, , i Vitalic – z drugiej strony.

Występowi towarzyszyły niemałe atrakcje. W czasie setu DJ-skiego na ogromnym ekranie wyświetlane były doskonale współgrające z muzyką wizualizacje. Składały się przede wszystkim z animowanych i manipulowanych graficznie okładek albumów i singli, z których pochodziły utwory grane przez Belgów na żywo. Kulminacyjnym punktem występu było białe konfetti, w tle którego brzmiał klasyczny utwór Joy Division.

Zakończył się pierwszy z czterech festiwalowych dni. Muzyczna „uczta” zapewniona została zarówno fanom elektroniki, jak i mocnego, ciężkiego rocka. Festiwal zapowiada się nie mniej ciekawie, niż rok temu...

Galeria: Ludzie Open'era



Przypisy

  1. Open'er zwyciężył European Festival Awards w kategorii Best Major Festival (źródło).


Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5
2010-07-02 00:00:00