- Wywiad z Łukaszem Wrzałem, gnieźnieńskim DJ-em, twórcą Filtz Studio – pierwszej kawiarenki didżejskiej i szkółki didżejów, członkiem kolektywu „Szajse Records”, będącego organizatorem festiwalu audiowizualnego CanDID i polskiej filii internetowej telewizji muzycznej RTS.FM.
O szczegółach powstania Filtz Studio rozmawiał Hubert Bartkowiak.
Łukasz Wrzał: Sam pomysł wziął się w zasadzie z potrzeby chwili, jednak z pewnością jest to wyraz marzeń związanych z życiem według własnych przekonań i robienia tego na czym mi najbardziej zależy – na muzyce. Dlatego też Filtz Studio jest miejscem spotkań młodych i doświadczonych didżejów, producentów muzyki elektronicznej oraz grona osób związanych z kulturą klubową i muzyczną. Co najważniejsze miejsce to ma skupiać ludzi, którym muzyka na co dzień nie jest obojętna, chcących się dzielić swoim doświadczeniem, gustami, pomysłami, a przy tym są otwarci i szukają kreatywnej formy spędzenia wolnego czasu.
To właśnie w Gnieźnie mam ukochaną narzeczoną, mamę, rodzinę i grono przyjaciół, oraz znajomych, na których mi zależy. To właśnie oni są głównym motorem napędowym moich działań. W czasach ogólnego dostępu do internetu bardzo łatwo dotrzeć do potencjalnych zainteresowanych, o czym przekonuję się praktycznie codziennie!
W sumie mógłbym powiedzieć, że „tak”, lecz organizacja wszystkiego zajęła trochę czasu. Jednak kilka przyjaznych par rąk do pracy i wspólnych pomysłów spowodowały, że trzy miesiące organizacji studia Filtz, i jednocześnie polskiego studia internetowego radia RTS.FM, były „pestką” w porównaniu do lat dotychczasowych działań z przyjaciółmi i kolegami na klubowym podwórku.
Tak, od początku sierpnia przyjmujemy zgłoszenia do szkółki didżejskiej. Zajęcia rozpoczną się od połowy września i będą trwały aż dziesięć miesięcy. Jeżeli chodzi o umiejętności to nie są one wymagane - nabywa się ich z biegiem czasu. Bardzo ważne jest jednak poczucie rytmu. Osoby, które będąc w towarzystwie muzyki nieświadomie poruszają się lub tupią w jej rytm, będą wręcz pożądane. Kolejną cechą potencjalnych didżejów i didżejek powinna być otwartość na muzykę różnych gatunków, chęć rozwoju i kształtowania swojego gustu muzycznego niezależnie od panujących trendów. Krótko mówiąc każdy chcący w pełni korzystać z potencjału kursu musi być pasjonatem muzyki.
Faktycznie, to popularne wyobrażenie nie jest błędne. Bardzo często w wielu klubach DJ faktycznie po prostu puszcza muzykę. Jedno jest pewne - DJ to osoba, której powinno zależeć na promocji muzyki i ważne jest, by miał tego świadomość. Tyczy się to przede wszystkim relacji pomiędzy nim a artystami produkującymi ową muzykę, relacji zarówno tej wirtualnej jak i bezpośredniej. Jeżeli dodamy do tego umiejętności używania sprzętu didżejskiego jako instrumentu, wtedy otrzymamy charakterystykę didżeja XXI wieku.
Filtz Studio skupia się głównie na działalności DJ cafe oraz organizacji i rekrutacji na potrzeby DJ szkoły. Jednak to nie wszystko. Najbliższy czas, to okres wytężonej pracy związanej z obecnością na rozpoczynającym się festiwalu Audioriver w Płocku. W tym roku po raz pierwszy organizatorzy festiwalu zechcieli przedstawić najciekawsze polskie inicjatywy muzyczne, w ramach projektu „Rynek niezależny”. Dzięki temu na płockim rynku zagości także Gniezno. Tysiące gości festiwalu będzie mogło zapoznać się z rozgłośnią RTS.FM, której polska filia mieści się właśnie w Gnieźnie; z gnieźnieńskim festiwalem audiowizualnym CanDID; oraz kolektywem didżejów Szajse Records, którego członkowie także są mieszkańcami Pierwszej Stolicy. Najbliższe miesiące to również wiele wydarzeń klubowych i przedsięwzięć muzycznych w których Filtz Studio weźmie czynny udział.
Nazwa Filtz wzięła się z prozaicznej przyczyny. Otóż główne studio – studio odsłuchowe i miejsce nadawania audycji radia RTS.FM – zostało wykończone między innymi filcem, materiałem mającym bardzo dobre właściwości akustyczne i wygłuszające. Dlaczego Filtz, a nie filc? Prawdopodobnie to wynik kilkudniowej pracy z klejem, która nie należała do przyjemnych!
Autorzy, Źródło:
Wikinews na licencji
CC-BY 2.5