W czasie sobotniej odsłony Open'era z pewnością frekwencja była jedną z największych w czasie tegorocznej edycji festiwalu. Tłumy przyciągnęły takie zespoły i wykonawcy jak: Faith No More, Pendulum, Madness, czy Q-Tip. Nie obyło się bez niezależnych od organizatora zmian programu.
Na oficjalnej stronie festiwalu można przeczytać:
„W związku z opóźnieniami lotów...” – spóźniające się samoloty zmusiły organizatorów do pierwszych w czasie tej edycji festiwalu zmian line-upu. Największą było przeniesienie występu grupy
Buraka Som Sistema na ostatni dzień Open'era (niedziela, 19:30).
Portugalczycy byli najbardziej wyczekiwaną przez wielu formacją World Stage.
Ponadto dokonano kilku drobnych zmian – przeniesiono występ
Brytyjczyków z
Madness z Main Stage, gdzie mieli zagrać o 20:00 na World Stage (21:00) oraz zmieniono godziny występów na Scenie World:
Q-Tip – z 22:30 na 23:00 i
Village Kollektiv – z 20:30 na 0:30. Zmiany w programie zdarzają się właściwie co roku i najczęściej nie są zależne od agencji organizującej festiwal (chociażby zmiany w ubiegłorocznym programie związane z występem
Erykah Badu, które wywołały spore zamieszanie wśród festiwalowiczów).
Młode Talenty, jak zwykle na początek
Na scenie
Young Talent Stage tym razem zaprezentowały się grupy:
JazzUs,
Enchantia,
Twilite i
Kawałek Kulki. Zabrzmiały m.in.
akustyczne, spokojne
gitary,
jazzowe dźwięki
synkretycznie „romansujące” z innymi gatunkami muzyki, czy kawałki utrzymane w stylistyce
roots reggae i
ska.
Ściśle alternatywna część wieczoru, zlokalizowana w namiocie
Alter Space, rozpoczęła się od projekcji filmu
Berlin Calling z
niemieckim producentem muzyki elektronicznej,
Paulem Kalkbrennerem w roli głównej. A reszta trzeciego dnia w Alter Space? Występy:
Dagadana,
Betty Be i
Szelest Spadających Papierków przeplatane filmami i pokazem „fire show” (grupa Salamandra). Ponadto ponownie można było zapoznać się z najnowszymi trendami w modzie w namiocie
Fashion'er.
Niespokojna Scena Główna / Tent Stage bez zmian
//Zmiany, zmiany... Faith No More, Pendulum
Dzień trzeci na
Main Stage zainaugurowali „starzy wyjadacze” polskiej scenie muzycznej – istniejąca już 26 lat grupa
Izrael. Jej członkowie zapewnili publice mnóstwo wibrujących brzmień spod znaku
reggae, po czym nastąpiła... dosyć długa przerwa związana ze zmianami programu. Występ
Madness przeniesiono, jak już wcześniej wspomniano, o godzinę – na World Stage, a następny występ na Scenie Głównej zgodnie z planem...
... który przewidywał występ przez wielu ze zniecierpliwieniem wyczekiwanego zespołu
Faith No More. O 22:00 powracający po jedenastu latach
amerykański zespół rozpoczął prezentować na scenie mieszankę
rocka,
funku,
thrash metalu i
hip-hopu. Lider zespołu wielokrotnie powtarzał zwracając się do publiczności:
– What a amazing crowd! (
ang. – Co za niesamowity tłum!). Z pewnością każdy fan był w czasie ich występu wniebowzięty:
– To co wyprawiali na scenie było niesamowite. Bardzo mi się podobało. – relacjonowała nazajutrz jedna z festiwalowiczek – fanka zespołu.
Najbardziej oczekiwany na festiwalu „come back” nie zakończył mocnego grania na Main Stage. Niedziela na Open'erze rozpoczęła się uderzeniem połączonych ze sobą
drum'n'bassowych brzmień z ostrymi
gitarowymi riffami – przyszedł czas na
Pendulum.
Australijczycy zapewnili mnóstwo ruchu wszystkim fanom syntetycznych brzmień kojarzonych nie bez powodu z
The Prodigy, które umiejętnie łączone są z rockiem (do występu tej ostatniej formacji pozostawało
nomen omen ok. jednej doby).
//Scena Namiotowa z „białymi kłamstwami”
Na
Tent Stage program bez zmian. Rozpoczęła formacja
Kamp!, która łączy w tworzonej przez siebie muzyce taneczne brzmienia
disco m.in.
lat 80. Pojawili się w tym roku na inauguracyjnym Selector Festival, który organizowany jest przez tą samą agencję. Następnie na scenie pojawili się bracia:
Fisz i
Emade z
soulowo-
funkowo-
jazzowym repertuarem ich projektu. Delikatne i subtelne kompozycje w wykonaniu
Emilíany Torrini –
Islandki o
włoskich korzeniach wyciszyły publikę zgromadzoną pod namiotem.
Można powiedzieć: „cisza przed burzą”, gdyż następny zespół to rockowy
White Lies, przez wielu uznawany za jeden z najgłośniejszych debiutów ostatnich miesięcy. Zaprezentowali brzmienia nawiązujące do mroczniejszych, zimnych kompozycji spod znaku chociażby
Joy Division. Występy na Scenie Namiotowej zakończył swym koncertem projekt
M83, za którym stoi Anthony Gonzalez. Grupa reprezentująca
francuską scenę
shoegaze zaprezentowała festiwalowiczom charakterystyczne połączenie dwóch estetyk: elektronicznej i rockowej.
World Stage na hip-hopowo / Burn Beat Stage – ponownie klubowo
//Buraka „na jutro”
Występy na
World Stage zapoczątkował wyjątkowo zespół
Madness. Brytyjscy klasycy muzyki
ska i
reggae zaprezentowali się nieco później i na innej scenie. Wiele klasycznych przebojów grupy zabrzmiało na Scenie World i rozgrzało publikę przed nią zgromadzoną. Nie zabrakło największego hitu formacji –
„Our House”.
Następnie o 23:00 przyszedł czas na reprezentanta
hip-hopu –
Q-Tipa. Wielu festiwalowiczów uważa, że gatunek, którego przedstawicielem jest amerykański raper, został w tym roku potraktowany przez organizatorów „po macoszemu” – i rzeczywiście, w tym roku w programie niewielu jest przedstawicieli hip-hopu. Uznawany przez wielu za jedną z najważniejszych postaci w historii tego gatunku, Q-Tip rozbujał zgromadzonych mieszanką
rapu,
jazzu i
funku.
Scenę zamknęła swym wstępem formacja
Village Kollektiv, która zaprezentowała połączenie tradycyjnej
muzyki folkowej z nowoczesnymi brzmieniami elektroniki.
//Zaprzyjaźnieni z beatami
Na
Burn Beat Stage ponownie królowała muzyka elektroniczna, m.in.
house,
tech house,
electro i
techno. Umiejętności swych
DJ-ów zaprezentowały dwa projekty:
Beats Friendly oraz
Last Robot Alive. Do białego rana festiwalowicze bawili się przy syntetycznych, nowoczesnych brzmieniach. Nie zabrakło remiksów takich zespołów, jak występujący ostatniego dnia
Kings of Leon oraz
Noviki, która uzupełniała swym wokalem didżejskie sety. Frekwencja, jak na jedną z mniejszych scen, była nadzwyczaj duża – do samego końca.
Kolejny dzień festiwalu zakończył się o brzasku. Tłumy ludzi udały się zregenerować swe siły na pole namiotowe i do okolicznych miejscowości – na koniec czeka wszystkich i kończący festiwal niedzielny wieczór oraz noc, w czasie których wystąpi m.in. Placebo, The Prodigy, czy The Ting Tings.
Line-up
KOLEJNA RELACJA:
DZIEŃ 4
Autorzy, Źródło:
Wikinews na licencji
CC-BY 2.5